W dniu 12 grudnia 2019 r. Zastępca Szefa Kancelarii Sejmu Dariusz Salamończyk skierował do konsultacji do Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ) projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. W dniu 10 stycznia 2020 r. OPZZ przesłało do Kancelarii Sejmu opinię o poniższej treści:


""Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, opiniując projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, wyraża negatywne stanowisko wobec propozycji likwidacji obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne przez przedsiębiorców.

Opiniując negatywnie przedłożony projekt zauważamy, że wprowadzenie dobrowolności odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne wpłynie negatywnie na wysokość świadczeń emerytalnych grupy objętej regulacją. Należy zauważyć, że już obecnie świadczenia emerytalne przedsiębiorców są niższe od świadczeń innych grup ubezpieczonych z uwagi na niską minimalną podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przeciętne świadczenie emerytalne wynosi 2236 zł brutto, podczas gdy przeciętna emerytura przedsiębiorcy jest o ok. 19% niższa – wynosi 1820 zł brutto. Wprowadzenie zasady dobrowolności opłacania składek na ubezpieczenia społeczne przez przedsiębiorców wygeneruje poważne ryzyko, że świadczenia emerytalne przedsiębiorców będą jeszcze niższe. W efekcie regulacji w przyszłości może powstać szeroka rzesza osób, które w trakcie swojej aktywności zawodowej nie zgromadzą dostatecznej ilości środków, aby ich emerytura osiągnęła wartość minimalną. Zwracamy przy tym uwagę, że w polskim systemie ubezpieczeń społecznych funkcjonuje bezpiecznik w postaci emerytury minimalnej, wypłacanej tym osobom, które uzyskają odpowiednio długi staż składkowy. Jeśli więc przedsiębiorca nie zgromadzi wystarczająco dużo kapitału na choćby minimalną emeryturę, ale ubezpieczony był odpowiednio długo, to minimalne świadczenie emerytalne będzie mu wypłacane. Jego emerytura będzie wówczas subsydiowana przez budżet - z podatków. Należy również mieć na uwadze fakt, że zniesienie obowiązku ubezpieczeń społecznych może w niektórych przypadkach grozić brakiem prawa do minimalnego świadczenia emerytalnego. Art. 10 Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi bowiem, że jeżeli okres dobrowolnego objęcia ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym przekracza 10 lat, nie obowiązuje gwarancja wypłaty minimalnego świadczenia w przypadku, gdy stan własnego konta ubezpieczonego nie będzie go zapewniał. W konsekwencji przedsiębiorcy na emeryturze mogą stać się beneficjentami pomocy społecznej.

Opiniując negatywnie przedłożony projekt, należy ponadto uznać za nietrafne powołanie się przez wnioskodawców na przykład niemieckiego modelu ubezpieczeń, który oparty jest o swobodny wybór możliwości pozostania w systemie powszechnym przez samozatrudnionych. W Niemczech zainicjowano już bowiem prace nad przywróceniem obowiązku ubezpieczenia dla samozatrudnionych. Z ustaleń Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarki (DIW) wynika, że w 2013 r. 12 % samozatrudnionych (w sumie 700 tys. osób), nie płaciło składek, nie było też ubezpieczonych prywatnie i jednocześnie nie posiadało oszczędności, których suma przekraczałyby 100 tys. euro. Osoby prowadzące działalność gospodarczą stanowią w Niemczech grupę osób szczególnie zagrożonych ryzykiem ubóstwa i korzystających z pomocy społecznej na emeryturze. W związku z powyższym pierwsze kroki w celu zmiany przepisów w tym zakresie podjęto w październiku 2018 r. Niemiecka komisja ds. pracy i spraw społecznych wysłuchała wówczas ekspertów: przedstawicieli związków zawodowych, organizacji pracodawców, naukowców i urzędników. Przytłaczająca większość z nich poparła powrót samozatrudnionych do systemu obowiązkowych ubezpieczeń. Należy dodać, że również Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) rekomenduje włączenie samozatrudnionych w Niemczech do publicznego systemu emerytalnego, uzasadniając, że krok ten w najbardziej efektywny sposób ochroni ich przed ryzykiem ubóstwa w podeszłym wieku.

OPZZ nie zgadza się na to, aby dążąc do chwilowej poprawy sytuacji finansowej mikroprzedsiębiorców narażać ich na ubóstwo po zakończeniu aktywności zawodowej. Zauważamy ponadto, że jeżeli z możliwości rezygnacji z opłacania składek skorzysta 25% uprawnionych, roczne zmniejszenie wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) sięgnie ok. 2,5 mld zł. Uszczuplenie wpływów FUS-u z tytułu składek zostanie zrekompensowane zwiększeniem dotacji/pożyczki z budżetu państwa. Deficyt FUS-u, który spowoduje regulacja, ma być zatem zrekompensowany poprzez obciążenie wszystkich podatników. OPZZ, biorąc pod uwagę obecny i prognozowany na kolejne lata deficyt FUS-u, wyraża przekonanie, że nie należy podejmować działań, które przyczynią się do jego pogłębienia"".

KD