Finansowanie ochrony zdrowia w przyszłym roku powinno wynieść nie mniej niż 5,30 proc. produktu krajowego brutto. OPZZ pyta: czy to wystarczające pieniądze na leczenie pacjentów, biorąc pod uwagę społeczno - gospodarcze skutki kryzysu wywołanego pandemią SARS-CoV-2 i zapowiedzi drugiej jej fali? W naszej ocenie, racjonalne zaplanowanie wydatków na ochronę zdrowia w 2021 roku – to jedno z wyzwań przyszłorocznego projektu budżetu państwa.

W jakim miejscu jesteśmy ?

W tym roku przed pandemią, wydatkowane środki na ochronę zdrowia wyniosły około 5,03 proc. produktu krajowego brutto (budżetowe – ponad 8,4 mld zł, NFZ – ponad 94, 6 mld zł). Dodatkowo, na walkę ze skutkami COVID - 19 przeznaczono ponad 10 mld zł (finansowanie świadczeń zdrowotnych realizowanych w ramach tzw. Tarczy antykryzysowej). OPZZ, opiniując w ostatnim czasie ,,Założenia projektu budżetu państwa na rok 2021 rok” podkreśliło, że dokument zbyt mało miejsca poświęca przyszłości finansowania systemu opieki zdrowotnej. Założenia wskazały jedynie, że ,,(…) należy poprawić wydajność i dostępność systemu opieki zdrowotnej poprzez zapewnienie odpowiednich środków i wdrażanie e- usług”. 

Planowanie wydatków budżetowych ochrony zdrowia w 2021 roku - perspektywa OPZZ

Po pierwsze, w 2021 r. ustawowa gwarancja poziomu środków finansowych na finansowanie ochrony zdrowia wynosi nie mniej niż 5,30 proc. produktu krajowego brutto (art. 131c ust. 1 pkt. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych). Dziś zdrowie jest wyznacznikiem aktywności w gospodarce, stało się inwestycją a nie kosztem. Dlatego postulat OPZZ zgłaszany od lat o zagwarantowaniu z budżetu państwa co najmniej 7 proc. produktu krajowego brutto na zdrowie wydaje się w tym czasie bardzo zasadny i nie ma przeszkód, by poziom ten był wyższy.

Po drugie, należy mieć na uwadze, że choć tzw. ustawa ,,6 proc. PKB” prawnie gwarantuje pieniądze na zdrowie - przy ograniczonej aktywności gospodarczej i mniejszych wpływach z podatków, także wpływy do budżetu będą mniejsze. Dlatego do zdrowia trzeba będzie ,,dopłacić”, by wypełnić zapisy ustawowe. Dotacja z budżetu państwa dla Narodowego Funduszu Zdrowia w 2021 r. powinna więc uwzględniać zwiększone ryzyko wynikające nie tylko z nadchodzącej drugiej fali pandemii i wzrostu kosztów leczenia, ale także brać pod uwagę otoczenie gospodarcze: realny spadek spływu przychodów ze składek na ubezpieczenia zdrowotne, koszty zwiększonych ustawowych wynagrodzeń minimalnych w ochronie zdrowia czy też ciężar wydatków utrzymania szpitali jednoimiennych zakaźnych. Tym bardziej, że aktualne dane GUS nie są optymistyczne pod względem cen - wskazują, że towary i usługi związane ze zdrowiem były o 5,6 proc. droższe niż w czerwcu ub. roku. Dużo więcej należało zapłacić za usługi stomatologiczne (o 14,7 proc.), lekarskie (o 9, 1 proc.) i szpitalne (o 6,0 proc.); wzrosły także ceny usług sanatoryjnych (o 1,4 proc.), a ceny wyrobów farmaceutycznych podniesiono o 4,0 proc.

Plan finansowy Narodowego Funduszu Zdrowia na 2021 r. nie jest jeszcze przyjęty, a projekt ustawy budżetowej będzie znany w najbliższym czasie. 

(rg)