25 lutego 2026 roku Komisja Europejska ma zaprezentować nową inicjatywę Industrial Accelerator Act (IAA), czyli Akt Przyspieszenia Przemysłu, będący częścią Clean Industrial Deal. Przepisy mają wesprzeć europejski przemysł i miejsca pracy poprzez cztery kluczowe obszary działań.

Biuro Prasowe OPZZ

Pierwszy obszar „Made in Europe” zakłada wzmocnienie produkcji w Europie poprzez wymóg, aby część produktów zamawianych w ramach zamówień publicznych lub objętych wsparciem finansowym była wytwarzana w UE. Drugi obszar dotyczy inwestycji zagranicznych, między innymi transferu technologii, tworzenia miejsc pracy w Europie oraz prowadzenia badań w Unii. Trzeci obszar przewiduje przyspieszenie procedur administracyjnych przy inwestycjach, w tym skrócenie terminów i cyfryzację całego procesu. Ostatni obszar pozwala państwom członkowskim wskazać strategiczne miejsca i sektory, które wymagają wsparcia, na przykład w zakresie dostępu do surowców krytycznych.

Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (EKZZ) zaapelowała dziś do Komisji Europejskiej o pilne przyjęcie długo oczekiwanego aktu. Zdaniem organizacji dalsze zwlekanie może poważnie osłabić bazę przemysłową Europy i zagrozić bezpieczeństwu zatrudnienia milionów pracowników. Warto przypomnieć, że pierwotnie projekt miał zostać przedstawiony 10 grudnia 2025 roku, ale termin ten został już dwukrotnie przesunięty.

W obliczu rosnącej presji konkurencyjnej, wysokich kosztów produkcji i niepewności geopolitycznej europejski przemysł potrzebuje dziś konkretnych decyzji, a nie sporów instytucjonalnych lub działań deregulacyjnych. EKZZ podkreśla, że fundamentem Aktu musi być podejście „Made in Europe” oparte na tworzeniu wysokiej jakości miejsc pracy. Przyjęcie takich rozwiązań byłoby jasnym sygnałem, że Unia Europejska poważnie traktuje ochronę produkcji, wzmacnianie łańcuchów dostaw oraz zabezpieczenie pracowników przed społecznymi skutkami transformacji przemysłowej. Opóźnienia mogą osłabić pozycję Europy w strategicznych sektorach i podważyć zaufanie obywateli do skuteczności działań UE.

Europejscy pracownicy nie mogą pozwolić sobie na dalszą bezczynność, podkreśla sekretarz generalna EKZZ Esther Lynch. Fabryki zamykają się, inwestycje trafiają poza Europę, a lokalne społeczności pozostają w niepewności.

OPZZ przyłącza się do apelu EKZZ i wzywa Komisję Europejską oraz państwa członkowskie do przyspieszenia prac nad wdrożeniem konkretnych rozwiązań. Od decyzji podjętych dziś zależy przyszłość europejskiego przemysłu oraz bezpieczeństwo miejsc pracy milionów osób.

AD