Wiadomości płynące ze Stanów Zjednoczonych wstrząsnęły tamtejszym ruchem związkowym. 24 stycznia 2026 roku największa amerykańska centrala związkowa, AFL-CIO, wydała dramatyczne oświadczenie. Powód jest tragiczny: śmierć Alexa Jeffreya Prettiego, pielęgniarza i aktywnego członka związku, który zginął z rąk agentów federalnych.
W Minneapolis znów zawrzało. Śmierć Alexa Prettiego, pracownika oddziału intensywnej terapii w szpitalu VA i członka federacji AFGE (Local 3669), stała się symbolem narastającego napięcia między społecznością a służbami federalnymi. Dla amerykańskich związkowców Alex nie był tylko kolejną ofiarą statystyk – był „bratem w związkowej rodzinie”, profesjonalistą oddanym ratowaniu życia, który sam padł ofiarą przemocy.
Związki zawodowe mówią: „Dość!”
Przewodnicząca AFL-CIO, Liz Shuler, w emocjonalnym wystąpieniu nie gryzła się w język. Podkreśliła, że to, co wydarzyło się w Minneapolis, to „bezsensowne zabójstwo”, które jest bezpośrednim skutkiem operacji prowadzonych przez administrację Donalda Trumpa. Według związkowców, działania służb imigracyjnych (ICE) zamiast zapewniać bezpieczeństwo, podsycają chaos i strach na ulicach amerykańskich miast.
„Amerykańskie związki zawodowe przyłączają się do żądania natychmiastowego opuszczenia Minnesoty przez służby ICE, zanim ucierpi lub zginie kolejna osoba” – czytamy w oficjalnym komunikacie centrali.
Reakcja społeczna była natychmiastowa. Dzień przed oświadczeniem na ulice Minnesoty wyszły dziesiątki tysięcy ludzi. Związkowcy domagają się teraz nie tylko pełnego, przejrzystego śledztwa na szczeblu lokalnym, ale także interwencji Kongresu, który miałby rozliczyć brutalne działania agentów federalnych.
Magdalena Chojnowska, Wydział Międzynarodowy OPZZ



