W dniu wczorajszym Parlament Europejski zaciągnął hamulec bezpieczeństwa, skutkiem czego umowa handlowa z krajami Ameryki Południowej (Mercosur) trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE). 

Parlament Europejski przyjął rezolucję, która wzywa Trybunał Sprawiedliwości do oceny zgodności umowy UE-Mercosur z traktatami unijnymi. Wynik głosowania – 334 głosy za przy 324 przeciw – pokazuje, że opór wobec tego dokumentu jest potężny i uzasadniony.

Jaki jest tego efekt?

  • Blokada ratyfikacji: Dopóki Trybunał nie wyda opinii prawnej, Parlament Europejski nie może wyrazić ostatecznej zgody na umowę. To dla nas bezcenny czas na dalsze punktowanie zagrożeń.
  • Obrona kompetencji państw: TSUE sprawdzi, czy podstawa prawna umowy nie jest próbą ominięcia głosowania w parlamentach narodowych.

Czy zysk trafi do pracownika?
Dla naszych organizacji członkowskich z sektora elektroniki, inżynierii i przemysłu elektromaszynowego, zniesienie ceł może wydawać się szansą. Jednak jako OPZZ ostrzegamy: wzrost zamówień nie może odbywać się drogą „wyścigu na dno”.

Jeśli nasze zakłady mają rywalizować z rynkami, gdzie prawa pracownicze są łamane, zysk z eksportu zostanie okupiony presją na zamrożenie naszych płac i uelastycznianie czasu pracy. Zyski z eksportu muszą przekładać się na wzrost wynagrodzeń w polskich fabrykach, a nie tylko na dywidendy dla zarządów zagranicznych koncernów.

Branża spożywcza: Na pierwszej linii frontu
Największe zagrożenie umowa niesie dla naszych organizacji z branży mleczarskiej, mięsnej i cukrowniczej. Zalanie rynku tanią żywnością produkowaną bez rygorystycznych norm UE to wyrok dla polskiej wsi i zakładów przetwórczych.

OPZZ domaga się wprowadzenia twardych mechanizmów osłonowych:

  • Fundusz Stabilizacyjny: Specjalne wsparcie finansowe dla rolników i zakładów przetwórczych, które ucierpią wskutek nagłego wzrostu importu.
  • Klauzule lustrzane:tj. domagamy się zastosowania w postanowień które wymaga od partnerów stosowania tych samych wysokich standardów (np. ekologicznych, sanitarnych, jakościowych), jakie obowiązują w drugiej umawiającej się stronie (np. w Unii Europejskiej), aby zapewnić równe warunki konkurowania i zapobiec importowi towarów produkowanych z naruszeniem tych standardów. Produkty z importu muszą spełniać identyczne normy BHP i środowiskowe co polskie. Nie ma zgody na dumping ekologiczny!
  • Automatyczne mechanizmy ochronne: domagamy się specjalnych klauzul i instrumentów, które mają chronić rolników z Unii Europejskiej przed negatywnymi skutkami zwiększonego importu wrażliwych produktów (jak wołowina, drób, cukier, ryż, miód) z krajów Mercosuru, umożliwiając tymczasowe zawieszenie preferencyjnych ceł, gdy nastąpi gwałtowny wzrost importu lub spadek cen, zapewniając równość szans i standardów. Cła muszą być natychmiast przywracane, by chronić rodzimą produkcję.

Przemysł i Inżynieria: Czy zysk trafi do pracownika?
Dla sektora elektroniki, inżynierii i przemysłu elektromaszynowego zniesienie ceł może wydawać się szansą, ale jako OPZZ ostrzegamy: wzrost zamówień nie może odbywać się drogą „wyścigu na dno”. Zyski z eksportu muszą przekładać się na wzrost wynagrodzeń w polskich fabrykach, a nie tylko na dywidendy dla zarządów zagranicznych koncernów.

Logistyka i przemysł ciężki: 
Dla pracowników gospodarki morskiej, hutników i metalowców umowa to zagrożenie dla konkurencyjności. Jeśli Europa otwiera granice dla towarów produkowanych bez kosztów klimatycznych, to polskie huty, zakłady chemiczne, huty szkła i branża farmaceutyczna zostaną wypchnięte z rynku przez tańszy, „brudny” import.

Co dalej z umową? Kluczowe kroki w UE
Obecnie trwa walka o to, czy umowa (np. z Mercosurem) zostanie zamrożona. Kluczowe jest pytanie do Trybunału Sprawiedliwości (TSUE): czy Komisja Europejska ma prawo dzielić umowę na części, aby ominąć głosowania w parlamentach krajowych (np. w polskim Sejmie)?

Zatem na chwilę obecną możliwe są dwa scenariusze:

Scenariusz 1 
Zamrożenie umowy (czekanie na wyrok).

Scenariusz 2
Forsowanie umowy „na siłę”

To najbardziej prawdopodobny scenariusz. Procedury w Trybunale trwają zazwyczaj około 2 lat.

Blokada: Jeśli Trybunał uzna, że umowa łamie prawo UE, nie może ona wejść w życie.

Komisja Europejska teoretycznie może próbować wprowadzić umowę tymczasowo, nie czekając na wyrok.

Na ten moment sytuacja jest niepewna, będziemy oczekiwać na dalsze kroki Brukseli.

Magdalena Chojnowska, Wydział Międzynarodowy OPZZ