[fot: etuc.org]
W odpowiedzi na dzisiejsze orędzie o stanie Unii, wygłoszone przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, sekretarz generalna Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych Esther Lynch powiedziała:
„Osoby pracujące borykają się z bezprecedensową niepewnością, która zagraża życiu, jakie sobie zbudowały. Zasługiwały dziś na przedstawienie im prawdziwego planu na przyszłość – planu popartego realnymi inwestycjami, zawierającego jasne informacje na temat miejsc pracy, które zostaną dzięki niemu utworzone, oraz tego, co będzie to oznaczać dla ich przyszłości i ich rodzin. Nie usłyszeli dzisiaj, że UE jest gotowa zaproponować rozwiązanie problemu rosnących kosztów utrzymania i narastającego kryzysu na rynku pracy.
„Potwierdzenie, że ustawa o wysokiej jakości miejscach pracy zostanie przedstawiona jeszcze w tym roku, jest ważnym krokiem we właściwym kierunku, o który EKZZ usilnie zabiegała. Jednak sama data nie gwarantuje konkretów. Prawdziwym sprawdzianem będzie to, czy ustawa zapewni: sprawiedliwe wynagrodzenia, kontrolę człowieka nad sztuczną inteligencją w miejscu pracy oraz ochronę przed jej negatywnymi skutkami, pełne poszanowanie prawa do odłączenia się od pracy, bezpieczne umowy, bezpieczne i zdrowe miejsca pracy, silniejsze negocjacje zbiorowe, regulację podwykonawstwa i pośrednictwa pracy, a także przewidywanie zmian i zarządzanie nimi w kontekście transformacji ekologicznej i cyfrowej.
„Jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, przewodnicząca ujęła związane z nią ryzyko niemal wyłącznie w kategoriach bezpieczeństwa, a nie miejsc pracy i dochodów. Jeśli naprawdę zależy jej na „sztucznej inteligencji z udziałem człowieka”, to należy zacząć od pracowników, którzy świadczą nasze usługi oraz tworzą nasze wiadomości i kulturę. To właśnie oni mogą zapewnić wdrożenie zorientowane na człowieka, a to oznacza przekazanie im kontroli nad tym procesem.
„Potwierdzone zobowiązanie do wprowadzenia nowych „zasobów własnych” w celu sfinansowania budżetu na lata 2028–2034 jest mile widziane, ale pieniądze muszą trafić na miejsca pracy, umiejętności i spójność społeczną, a nie tylko na konkurencyjność i obronność. To samo dotyczy przyszłorocznej rocznicy Filaru Praw Socjalnych: pięknym słowom potrzebny jest plan działania z konkretnymi terminami, przepisami i zasobami.
„A jeśli chodzi o tak zwane „nadmierne regulacje”, w tym dążenie do wprowadzenia tzw. 28. systemu: najlepsze standardy pracy powstają oddolnie, a nie w wyniku ograniczeń narzuconych z Brukseli. Ograniczanie ambicji do unijnego minimum utrwaliłoby niskie wynagrodzenia i niepewność, z którymi ludzie już się borykają. Byłby to poważny błąd, przeciwko któremu zmobilizowałyby się związki zawodowe: pracownicy potrzebują swobody negocjowania lepszych warunków, a nie gorszych.”


