Kierowcy Ubera z Wielkiej Brytanii, Holandii i innych państw europejskich rozpoczęli zbiorowe postępowanie przeciwko platformie, zarzucając jej, że wykorzystywany system oparty na AI w sposób nieprzejrzysty ustala wynagrodzenia i przydziela zlecenia. Sprawa trafiła do sądu w Amsterdamie, gdzie znajduje się europejska siedziba Ubera. Według ETUC jest to pierwsza tego rodzaju zbiorowa sprawa dotycząca algorytmicznego ustalania wynagrodzeń.
Sednem sporu jest pytanie, czy Uber wykorzystuje dane o zachowaniu poszczególnych kierowców, aby przewidywać, jak niską stawkę dana osoba będzie skłonna zaakceptować.
Kierowcy opisują sytuacje, w których to samo zlecenie było oferowane różnym osobom za różne kwoty. Jeden z kierowców w Londynie otrzymał propozycję przejazdu za 23 funty, podczas gdy inny kierowca stojący obok niego dostał ofertę 27 funtów za ten sam kurs. Kierowcy podejrzewają, że system bierze pod uwagę ich wcześniejsze decyzje – np. to, czy wcześniej akceptowali gorzej płatne zlecenia.
Jak mówi jeden z kierowców:
„Szefem jest algorytm. Cały czas uczy się, co jesteś gotowy zaakceptować.”
Według skarżących system może również wykorzystywać informacje o położeniu kierowcy i jego sytuacji. Po długiej trasie kierowca może np. otrzymać niższą ofertę za kurs powrotny, ponieważ algorytm zakłada, że i tak będzie chciał wrócić do domu i nie będzie chciał jechać bez pasażera.
„Syntetyczny menedżer”
Sprawa dobrze pokazuje rozwój zjawiska określanego jako algorithmic management. Algorytm nie jest już wyłącznie narzędziem wspomagającym człowieka. Coraz częściej przejmuje klasyczne funkcje kierownicze:
przydziela pracę, ustala wynagrodzenie, ocenia zachowanie pracownika, przewiduje jego decyzje i wpływa na sposób organizacji czasu pracy.
W praktyce staje się więc swoistym „syntetycznym menedżerem”.
To właśnie ten element kierowcy uznają za szczególnie niepokojący. Jeden z nich określił system jako „bezduszny”, wskazując, że decyzje algorytmu bezpośrednio wpływają na jego zarobki, liczbę przepracowanych godzin, czas odpoczynku oraz czas spędzany z rodziną.
Profilowanie nie może być oderwane od celu przetwarzania danych
OPZZ przypomina, że profilowanie pracowników i osób wykonujących pracę za pośrednictwem platform musi pozostawać zgodne z podstawowymi zasadami RODO, w szczególności z art. 5.
Szczególne znaczenie ma tu zasada ograniczenia celu z art. 5 ust. 1 lit. b RODO. Dane osobowe powinny być zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach, a następnie nie mogą być wykorzystywane w sposób niezgodny z tymi celami.
Jeżeli więc platforma zbiera dane np. w celu realizacji przejazdu, zapewnienia bezpieczeństwa, rozliczenia usługi czy organizacji pracy, pojawia się zasadnicze pytanie, czy dopuszczalne jest następnie wykorzystywanie tych samych danych do tworzenia profilu ekonomicznego kierowcy i przewidywania, jak niskie wynagrodzenie będzie on skłonny zaakceptować.
Znaczenie mają również pozostałe zasady z art. 5 RODO, w szczególności zgodność z prawem, rzetelność i przejrzystość, a także minimalizacja danych. Sam fakt, że platforma posiada określone dane o osobie wykonującej pracę, nie oznacza jeszcze, że może wykorzystywać je w dowolnym celu.
Z punktu widzenia OPZZ problem jest szczególnie istotny wtedy, gdy profilowanie nie służy jedynie organizacji usługi, ale może być wykorzystywane do indywidualnego różnicowania wynagrodzenia, przewidywania zachowania pracownika albo wykorzystywania jego zależności ekonomicznej od platformy.
Główne zarzuty wobec Ubera
Pozew dotyczy około 241 tys. kierowców w UE i Wielkiej Brytanii. Skarżący zarzucają Uberowi przede wszystkim:
- wykorzystywanie zautomatyzowanego podejmowania decyzji i profilowania przy ustalaniu wynagrodzeń oraz przydzielaniu pracy,
- brak wystarczającej przejrzystości dotyczącej sposobu działania algorytmu,
- wykorzystywanie danych kierowców do przewidywania, jakie stawki zaakceptują,
- wykorzystywanie danych kierowców do trenowania modeli AI,
- możliwe naruszenie przepisów RODO dotyczących profilowania i zautomatyzowanych decyzji.
Kierowcy domagają się zarówno odszkodowania, jak i sądowego nakazu zaprzestania praktyk, które ich zdaniem naruszają przepisy o ochronie danych.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla związków zawodowych?
Spór z Uberem pokazuje, że algorytmiczne zarządzanie przestaje być wyłącznie problemem ochrony danych osobowych. Staje się jednym z kluczowych zagadnień dotyczących wynagrodzeń, warunków pracy i rokowań zbiorowych.
Jeżeli algorytm decyduje, kto otrzymuje pracę, za jaką stawkę i na jakich warunkach, to zasady jego działania powinny być przedmiotem informacji, konsultacji, a w określonych sytuacjach również negocjacji z przedstawicielami pracowników.
OPZZ zwraca uwagę, że przejrzystość algorytmu musi obejmować nie tylko informację o tym, że profilowanie ma miejsce, ale również wskazanie celu profilowania, kategorii wykorzystywanych danych oraz wpływu systemu na wynagrodzenie i dostęp do pracy.
Sprawa Ubera dobrze pokazuje więc potrzebę rozwijania prawa do meaningful information o systemach algorytmicznych oraz włączania zasad stosowania algorytmów i AI do układów zbiorowych i rokowań.
Magda Chojnowska, Expert OPZZ


