15 czerwca 2026 r. odbyło się posiedzenie plenarne Rady Dialogu Społecznego, podczas którego omówiono wykonanie budżetu państwa za 2025 rok oraz przedstawiono stanowiska strony rządowej i partnerów społecznych w sprawie płacy minimalnej, wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz waloryzacji rent i emerytur z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w 2027 r.
Norbert Kusiak, sekretarz Prezydium Rady Dialogu Społecznego (OPZZ)
Otwierając dyskusję, wiceminister finansów Hanna Majszczyk przedstawiła sprawozdanie z wykonania budżetu państwa za 2025 r., wskazując, że kluczowe wskaźniki makroekonomiczne ukształtowały się poniżej pierwotnych założeń.
Produkt krajowy brutto wzrósł o 3,6%, wobec planowanych 3,9%. Jednocześnie inflacja wyniosła 3,6%, czyli o 1,4 pkt proc. mniej od prognoz. W ocenie resortu finansów przełożyło się to na niższe od zakładanych dochody budżetowe, w szczególności z podatków pośrednich. Mimo tego budżet został wykonany w sposób stabilny, przy utrzymaniu kluczowych wydatków społecznych i inwestycyjnych.
Wiceminister finansów poinformowała ponadto, że Rada Ministrów przyjęła wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 r. na poziomie 103%, co oznacza nominalny wzrost płac o 3%.
Z kolei Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej poinformowała, że Rada Ministrów proponuje, aby minimalne wynagrodzenie na 2027 r. wyniosło 4950 zł brutto. Oznacza to wzrost o 144 zł. Jak wskazała, proponowany poziom odpowiada 49,6 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej i przekracza prognozowaną inflację (2,5 proc.), co gwarantuje realny wzrost siły nabywczej wynagrodzenia minimalnego.
W kontekście wdrażania unijnej dyrektywy dotyczącej adekwatnych wynagrodzeń minimalnych minister Dziemianowicz-Bąk wskazała, że rządowy projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę znajduje się obecnie na etapie prac Komitetu Stałego Rady Ministrów, a następnie trafi pod obrady rządu i parlamentu. Jednocześnie doprecyzowała, że procedowany projekt poselski nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu nie stanowi implementacji dyrektywy, lecz dotyczy m.in. zasad wliczania składników wynagrodzenia oraz sankcji za jego niewypłacanie.
Piotr Ostrowski, przewodniczący OPZZ, skrytykował rządową propozycję podniesienia płacy minimalnej o 3%, wskazując, że skala wzrostu jest niewystarczająca wobec rosnących kosztów życia oraz sytuacji dochodowej pracowników. Jak podkreślił, w praktyce oznacza to jedynie niewielką podwyżkę o 98 zł miesięcznie „na rękę”.
Zwrócił uwagę, że taka decyzja prowadzi do dalszego obniżenia relacji płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia o 1,3 pkt proc. W jego ocenie oznacza to oddalanie się od standardów adekwatnego minimalnego wynagradzania oraz osłabienie udziału pracowników o najniższych dochodach w efektach wzrostu gospodarczego.
Przewodniczący OPZZ podkreślił, że wzrost płacy minimalnej powinien uwzględniać realne koszty utrzymania, które w ostatnich latach znacząco wzrosły, szczególnie w obszarze żywności, energii oraz kosztów mieszkaniowych.
Odwołując się do danych społeczno-ekonomicznych, zwrócił uwagę, że sytuacja wielu gospodarstw domowych pozostaje trudna, ponieważ najniżej zarabiające grupy wydają więcej niż wynoszą ich dochody rozporządzalne, co zmusza je do zadłużania się.
Przypomniał postulat OPZZ podniesienia płacy minimalnej w 2027 r. do co najmniej 5200 zł brutto, argumentując, że wyższa dynamika wynagrodzeń jest konieczna, aby zapewnić realną poprawę sytuacji pracowników oraz ograniczyć pogłębianie nierówności dochodowych. W ocenie OPZZ obecna propozycja rządu nie realizuje tych celów.
Krytyka OPZZ dotyczyła również 3-procentowej podwyżki w państwowej sferze budżetowej. Przewodniczący OPZZ wskazał, że taki poziom wzrostu wynagrodzeń jest niewystarczający w kontekście narastających problemów kadrowych w administracji publicznej oraz rosnącej konkurencji z sektorem prywatnym.
Zwrócił uwagę na spadającą atrakcyjność pracy w sektorze publicznym, trudności rekrutacyjne oraz wysoką liczbę nieobsadzonych stanowisk w naborach.
Wskazał również na pogłębiające się zjawisko spłaszczenia wynagrodzeń w sektorze publicznym. W tym kontekście przypomniał, że OPZZ postuluje wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej na poziomie 15%, argumentując, że tylko wyraźnie wyższa dynamika płac w sektorze publicznym niż płacy minimalnej może odwrócić niekorzystny trend.
Piotr Ostrowski ocenił również, że utrzymywanie konkurencyjności gospodarki opartej na niskich kosztach pracy wyczerpuje swoje możliwości. Jego zdaniem dalszy rozwój powinien opierać się na wzroście produktywności, innowacyjności oraz wyższej wartości dodanej, a nie na ograniczaniu dynamiki wynagrodzeń.
Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej OPZZ przedstawiając stanowisko OPZZ wobec wykonania budżetu państwa za 2025 r., podkreślił, że ocena budżetu nie może ograniczać się wyłącznie do wskaźników makroekonomicznych, lecz powinna obejmować realny wpływ na sytuację pracowników oraz podział efektów wzrostu gospodarczego pomiędzy państwo, przedsiębiorstwa i pracowników.
Zwrócił uwagę, że spadek inflacji w 2025 r., choć pozytywny, nie zrekompensował skutków wcześniejszego okresu wysokich cen. W jego ocenie wiele gospodarstw domowych wciąż odczuwało trudną sytuację materialną, podczas gdy przedsiębiorstwa poprawiały wyniki finansowe, co – jak wskazywał – potwierdza nierównomierne rozłożenie kosztów i korzyści wzrostu gospodarczego.
W części dotyczącej rynku pracy wskazał na utrzymujące się problemy kadrowe i rekrutacyjne w sektorze publicznym oraz niewykonywanie planów wynagrodzeń w jednostkach budżetowych.
Odnosząc się do dochodów budżetowych, zaznaczył, że wpływy z CIT były niższe od prognoz o około 7 mld zł, mimo wyraźnej poprawy wyników przedsiębiorstw, w tym wzrostu zysków netto firm o ponad 13% i sektora bankowego o ponad 22%. W jego ocenie świadczy to o niedopasowaniu dochodów z CIT do dynamiki zysków w gospodarce.
Jednocześnie zwrócił uwagę na asymetrię w opodatkowaniu pracy. Wskazał, że wzrost wynagrodzeń nominalnych automatycznie zwiększa obciążenia PIT, podczas gdy brak pełnej waloryzacji progów podatkowych i kwoty wolnej prowadzi do stopniowego wzrostu obciążenia pracowników. Podkreślił przy tym, że pracownicy mają ograniczone możliwości optymalizacji podatkowej w porównaniu z przedsiębiorstwami.
Skrytykował również tezę o braku przestrzeni na wzrost wynagrodzeń w sektorze publicznym, argumentując, że ciężar finansowania państwa w coraz większym stopniu spoczywa na pracownikach, a nie na najbardziej zyskownych podmiotach gospodarczych, które unikają płacenia podatków. W tym kontekście wskazał, że postulaty OPZZ dotyczące waloryzacji progów PIT, podniesienia kwoty wolnej oraz zwiększenia efektywności CIT mają przywrócić elementarną uczciwość systemu podatkowego.
Sebastian Koćwin, wiceprzewodniczący OPZZ, przedstawił stanowisko OPZZ dotyczące wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku.
OPZZ postuluje podwyższenie wskaźnika waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych ponad ustawowe minimum. Proponowany mechanizm powinien – jak wskazał – uwzględniać inflację powiększoną o co najmniej 50% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Podkreślił, że postulat ten jest konsekwentnie zgłaszany od wielu lat i powinien zostać uwzględniony w debacie publicznej.
Zwrócił uwagę na systematyczny spadek stopy zastąpienia, która – zgodnie ze standardami Międzynarodowej Organizacji Pracy – nie powinna być niższa niż 40%.
Wskazał również, że świadczenia dodatkowe, takie jak trzynasta i czternasta emerytura, mają charakter wyłącznie doraźny. Łagodzą one skutki ubóstwa w krótkim okresie, ale nie wpływają na trwały poziom świadczeń, ponieważ nie są wliczane do podstawy emerytury.
Podkreślił, że ponad 400 tys. osób starszych żyje poniżej minimum egzystencji, co obrazuje utrzymujące się ryzyko ubóstwa w tej grupie społecznej.
Zwrócił także uwagę na skutki wydłużenia średniego dalszego trwania życia, wynikającego z tablic GUS z marca 2026 r., oraz na wzrost liczby emerytur niższych od minimalnej ustawowej emerytury.
Na zakończenie zaapelował o ponowną analizę przedstawionych przez rząd propozycji.
Przedstawiciele organizacji pracodawców w dyskusji zwrócili uwagę na pogarszającą się sytuację finansów publicznych oraz rosnący deficyt sektora finansów publicznych, który – ich zdaniem – ogranicza przestrzeń do dalszego zwiększania wydatków publicznych, w tym wynagrodzeń w sferze budżetowej.
W odniesieniu do płacy minimalnej pracodawcy wskazywali, że jej dynamika w ostatnich latach przewyższa tempo wzrostu wydajności pracy, co prowadzi do wzrostu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw, w szczególności w sektorze mikro i małych firm. Zwracali także uwagę na ryzyko dalszego osłabienia konkurencyjności części branż oraz pogłębiania się różnic regionalnych na rynku pracy.
W części wystąpień pojawił się również postulat rozważenia regionalizacji płacy minimalnej.
Przedstawiciele pracodawców podkreślali znaczenie kosztów energii jako jednego z kluczowych czynników wpływających na konkurencyjność polskiej gospodarki.
W zakresie emerytur i rent strona pracodawców opowiedziała się za utrzymaniem waloryzacji w oparciu o obowiązujące mechanizmy ustawowe, argumentując to koniecznością zachowania stabilności finansów publicznych oraz długoterminowej równowagi systemu ubezpieczeń społecznych.
(nq)


