Podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego w dniu 23 lutego br. głównymi tematami były sytuacja branży hutniczej oraz wdrażanie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). W trakcie debaty aktywny udział brali przedstawiciele Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, którzy zgłaszali pytania, przedstawiali zastrzeżenia oraz formułowali wnioski dotyczące zarówno kondycji przemysłu, jak i skutków nowych regulacji dotyczących wystawiania faktur dla organizacji związkowych.

Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej, sekretarz Prezydium Rady Dialogu Społecznego (OPZZ)

W debacie dotyczącej branży hutniczej, Konrad Wojnarowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, podkreślił, że skuteczna transformacja energetyczna nie jest możliwa bez uwzględnienia roli górnictwa oraz szeroko pojętego przemysłu. Zaznaczył, że Ministerstwo Energii podejmuje aktywne działania w trzech kluczowych obszarach: zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, obniżenia cen energii oraz utrzymania konkurencyjności polskiej gospodarki.

W ramach wsparcia sektora hutniczego, od 2025 roku w resorcie energii funkcjonuje specjalny zespół, który zidentyfikował główne bariery rozwojowe branży i opracował „Projekt planu działań dla zrównoważonego rozwoju przemysłu stalowego w Polsce”. Dokument ten zawiera konkretne rekomendacje dla poszczególnych ministerstw, które obecnie prowadzą prace wdrożeniowe. Oficjalna publikacja planu nastąpi z końcem marca br.

Kolejnym priorytetem są taryfy sieciowe. W odpowiedzi na postulaty branży o nadmiernie wysokich kosztach, powołano zespół z udziałem regulatora i operatorów, którego zadaniem jest reforma składników stawki sieciowej. Minister Wojnarowski poinformował, że 16 lutego br. analizowano rozwiązania stosowane w innych krajach europejskich, aby dostosować system do specyfiki odbiorców przemysłowych. Równolegle prowadzone są prace nad przywróceniem obliga giełdowego na poziomie 80%. Ma to zwiększyć płynność obrotu energią i poprawić przejrzystość kształtowania cen, a nowe przepisy mają wejść w życie już 1 lipca br.

W kwestii wsparcia finansowego minister Wojnarowski przypomniał, że w ubiegłym roku prezes URE przyznał rekordowe 3 mld złotych rekompensat dla sektorów energochłonnych, z czego aż 32% trafiło bezpośrednio do hutnictwa. Jest to kluczowy instrument zapobiegający przenoszeniu produkcji poza granice Unii Europejskiej. Na poziomie unijnym rząd aktywnie popiera mechanizm CBAM, jednak konieczne jest utrzymanie bezpłatnych uprawnień do emisji dla sektorów wrażliwych, dopóki nowy system nie udowodni swojej pełnej szczelności. Polska domaga się również ochrony unijnego eksportu oraz kontynuacji rekompensat, aby uniknąć podwójnego obciążania firm kosztami klimatycznymi.

Na zakończenie minister Wojnarowski odniósł się do trudnej sytuacji handlowej wynikającej z relacji z Ukrainą. Wskazał na występującą asymetrię: blokadę eksportu złomu z Ukrainy przy jednoczesnym gwałtownym wzroście importu ukraińskich wyrobów gotowych, takich jak pręty zbrojeniowe czy blachy. To zjawisko narusza równowagę rynkową i zwiększa presję cenową na krajowych producentów.

Głos zabrała także Anita Sowińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, która wskazała, że jej resort aktywnie uczestniczy w dialogu z branżą hutniczą, czego efektem jest uwzględnienie licznych postulatów sektora w przygotowywanym „Planie działań dla zrównoważonego rozwoju przemysłu stalowego w Polsce”. Przedstawiła następnie szczegółowy status realizacji kluczowych postulatów.

Stanowisko OPZZ w sprawie pogłębiającego się kryzysu w hutnictwie i sektorach energochłonnych przedstawił Mirosław Grzybek, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych „Metalowców i Hutników”, przewodniczący Rady Branży OPZZ „Przemysł”.

Rozpoczynając wystąpienie, podkreślił, że branża od około 15 lat znajduje się w kryzysie. Wskazał na nadwyżkę mocy i produkcji oraz na rosnący import stali spoza Unii Europejskiej, który - jego zdaniem - destabilizuje krajowy rynek. Zaznaczył, że przemysł stalowy powinien być traktowany jako sektor strategiczny, istotny dla bezpieczeństwa i suwerenności państwa, zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie oraz wyzwań związanych z transformacją energetyczną.

Mirosław Grzybek podkreślił, że ani strona społeczna, ani pracodawcy nie są w stanie samodzielnie rozwiązać problemów branży bez wsparcia politycznego. W imieniu OPZZ zaapelował do rządu o pilne działania, które pozwolą ochronić miejsca pracy oraz zatrzymać proces wygaszania produkcji hutniczej w Polsce.

W swoim wystąpieniu wymienił sześć kluczowych postulatów:

Po pierwsze. Wzmocnienie ochrony handlu i skuteczniejsze mechanizmy zapobiegające nadmiernemu importowi stali spoza UE.

Po drugie. Obniżenie kosztów energii dla przemysłu, wskazując, że obecny poziom cen utrudnia utrzymanie rentowności produkcji.

Po trzecie. Zagwarantowanie wykorzystania krajowych wyrobów stalowych w inwestycjach realizowanych przez Skarb Państwa, co - jak zaznaczył - do tej pory nie zostało systemowo zapewnione.

Po czwarte. Uruchomienie inwestycji w zakładach przetwórczych pozostających pod kontrolą państwa, na które wiele firm wciąż czeka.

Po piąte. Współudział państwa w finansowaniu transformacji technologicznej zakładów przemysłowych w kierunku neutralności klimatycznej, w tym uruchomienie znaczących środków budżetowych, które - w ocenie OPZZ - nie są dziś wykorzystywane na wsparcie przemysłu energochłonnego.

Po szóste. Opracowanie kompleksowej polityki przemysłowej państwa, uwzględniającej hutnictwo i górnictwo jako sektory strategiczne. Jak zaznaczył, od dłuższego czasu takiej spójnej strategii brakuje.

Przewodniczący Rady Branży OPZZ „Przemysł” przypomniał, że w ubiegłym roku strona społeczna uczestniczyła w pracach zespołu powołanego przy ministerstwie w celu wypracowania rozwiązań dla branży hutniczej. Rozmowy trwały wiele miesięcy, jednak nie przyniosły oczekiwanych efektów. Wskazał również na składane petycje i organizowane manifestacje w obronie przyszłości sektora.

Składaliśmy liczne petycje i organizowaliśmy manifestacje w obronie przyszłości polskiego hutnictwa. Do dziś wiele z tych apeli pozostaje bez odpowiedzi. 7 maja 2025 r. podczas spotkania w tej samej sali obecny był premier Donald Tusk, który zapowiedział kolejne rozmowy ze stroną społeczną. Do tej pory do takiego spotkania jednak nie doszło - wskazał Mirosław Grzybek.

Zwrócił on również uwagę na sytuację w Czechach. Wskazał, że dwa tygodnie wcześniej, podczas spotkania ze związkami zawodowymi, obecny był premier tamtejszego rządu, co pokazuje odmienne podejście południowych sąsiadów do problemów hutnictwa. Zdaniem OPZZ w Polsce brakuje analogicznego zaangażowania na najwyższym szczeblu politycznym.

Przewodniczący Rady Branży OPZZ „Przemysł” podkreślił, że rząd zna postulaty i diagnozę sytuacji. Były one prezentowane m.in. podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki. W jego ocenie problem nie wynika z braku wiedzy, lecz z braku konkretnych decyzji i działań wykonawczych.

Na zakończenie zaznaczył, że sektor hutniczy oczekuje dziś jednoznacznej deklaracji ze strony rządu: czy ma pozostać konkurencyjną i trwałą częścią polskiej gospodarki, czy też zostanie pozostawiony bez realnego wsparcia. Jak podkreślił, branża funkcjonuje obecnie na granicy opłacalności.

Podczas posiedzenia głos zabrał również Artur Jacek Wilkoń Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Huty „Łabędy”, który odniósł się do działań podejmowanych na poziomie unijnym. Wskazał, że w Brukseli związki zawodowe odbyły szereg spotkań dotyczących instrumentów ochrony rynku stali. Same zapowiedzi narzędzi ochronnych nie są wystarczające, kluczowe jest ich realne wdrożenie - podkreślił.

Wskazał ponadto, że bez wprowadzenia skutecznych mechanizmów zabezpieczających krajowy rynek oraz bez systemowych rozwiązań dotyczących kosztów energii, w tym gwarantowanych cen na wzór rozwiązań funkcjonujących w Niemczech, sytuacja branży nie ulegnie poprawie. W jego ocenie brak konkretnych decyzji spowoduje, że za kilka miesięcy dyskusja będzie dotyczyła kolejnych problemów pogłębiających kryzys w przemyśle.

W drugim punkcie porządku obrad Marcin Łoboda, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, Szef Krajowej Administracji Skarbowej przedstawił aktualny stan wdrażania Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF).

Poinformował, że od 1 lutego br. do systemu przystąpiło 4 879 największych podmiotów, a dodatkowo około 130 tys. firm dołączyło dobrowolnie. Obecnie w systemie funkcjonuje około 30 mln faktur, a jego wydajność wykorzystywana jest jedynie w 8-10 proc.

Szef KAS odniósł się także do kwestii bezpieczeństwa, dementując pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje o zagranicznych serwerach. Zapewnił, ze dane przechowywane są wyłącznie w Polsce, a dostęp do systemu ma bardzo wąska grupa pracowników resortu finansów. Każda operacja jest rejestrowana, a osoby z pełnym dostępem muszą posiadać odpowiednie poświadczenia bezpieczeństwa.

Podkreślił, że KSeF nie rozszerza zakresu danych dostępnych administracji skarbowej. Zmienia jedynie sposób wystawiania, przesyłania i przechowywania faktur. Jak zaznaczył, przedsiębiorcy, którzy już korzystają z systemu, pozytywnie oceniają jego funkcjonowanie. Ministerstwo Finansów nie planuje wycofania się od wdrażania KSeF w Polsce.

W toku dyskusji głos zabrał Michał Lewandowski, przewodniczący Konfederacji Pracy OPZZ, przewodniczący Branży OPZZ „Handel, Usługi, Kultura i Sztuka”, który przedstawił stanowisko OPZZ w sprawie objęcia związków zawodowych obowiązkiem korzystania z KSeF.

Wskazał, że z perspektywy małych struktur związkowych, często liczących 10-15 osób, nowe regulacje oznaczają kolejne obciążenie administracyjne. Jak podkreślił, organizacje te już dziś prowadzą pełną księgowość oraz realizują obowiązki sprawozdawcze wobec GUS i urzędów skarbowych. W jego ocenie wprowadzenie KSeF stanowi dodatkowy wymóg, który nie uwzględnia specyfiki działalności związków zawodowych.

Zaznaczył, że małe organizacje związkowe funkcjonują w oparciu o pracę społeczną swoich członków i bardzo ograniczone środki finansowe. W wielu przypadkach składki członkowskie wystarczają jedynie na pokrycie podstawowych kosztów, takich jak obsługa księgowa. Tymczasem, jak wskazał, są one traktowane na równi z przedsiębiorstwami, w tym dużymi podmiotami gospodarczymi.

Zwrócił się z pytaniem, czy Ministerstwo Finansów rozważa możliwość wyłączenia z obowiązku najmniejszych organizacji społecznych, takich jak związki zawodowe?

W odpowiedzi na to pytania minister Marcin Łoboda zapewnił, że rozumie specyfikę działalności związków zawodowych. Odnosząc się do zarzutu o dodatkowe obciążenia, minister stwierdził, że KSeF nie wprowadza nowych obowiązków, lecz zmienia wyłącznie sposób odbierania faktur. Jak zaznaczył, związki zawodowe już wcześniej otrzymywały faktury drogą mailową lub papierową. Obecnie wszystkie te dokumenty trafiają do jednego, scentralizowanego systemu, do którego wystarczy się zalogować.

Minister poinformował, że resort udostępnił bezpłatne narzędzia ułatwiające obsługę systemu. Dzięki niej osoba upoważniona przez organizację związkową może odbierać faktury z poziomu telefonu komórkowego, bez konieczności korzystania z komputera.

W kwestii ewentualnych wyłączeń dla związków zawodowych minister zaznaczył, że wprowadzanie wyjątków prowadziłoby do dualizmu systemu - część faktur funkcjonowałaby elektronicznie a cześć papierowego. Byłoby to rozwiązanie nieefektywne i niebezpieczne. Celem reformy jest pełna centralizacja obiegu faktur w jednym systemie.

Na zakończenie szef KAS zapewnił, że administracja skarbowa oferuje wsparcie szkoleniowe. Przypomniał, że na wiosek OPZZ przeszkolono ponad 450 osób. Resort finansów pozostaje gotowy do prowadzenia kolejnych szkoleń dla zainteresowanych organizacji związkowych.

(nq)