Tagi
11 grudnia 2025
Strategia Rozwoju Polski 2035 tematem posiedzenia RDS
Podczas posiedzenia plenarnego Rady Dialogu Społecznego, poświęconego Strategii Rozwoju Polski do 2035 r., przewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski podkreślił, że żadna strategia nie będzie skuteczna bez szerokiej akceptacji społecznej i realnego udziału partnerów społecznych. Zwróciliśmy uwagę, że projekt pomija kluczowe obszary: pracę, wynagrodzenia, politykę przemysłową i dialog społeczny. OPZZ stanowczo apeluje, aby Strategia stała się prawdziwą umową społeczną, współtworzoną z Radą Dialogu Społecznego, a nie dokumentem przygotowanym jednostronnie. Jeśli Strategia ma realnie zmieniać Polskę, musi opierać się na godnej pracy, sprawiedliwych płacach, silnym przemyśle i partnerskim dialogu.
Czytaj więcej
04 grudnia 2025
Zespół RDS dyskutował o kwestiach emerytalnych
27 listopada odbyło się posiedzenie Zespołu ds. Ubezpieczeń Społecznych Rady Dialogu Społecznego. Jednym z najważniejszych punktów dyskusji były emerytury pomostowe. Sebastian Koćwin, Wiceprzewodniczący OPZZ, podkreślał wagę tego instrumentu i zwrócił się do przedstawicieli Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o jak najszybsze udostępnienie analiz dotyczących możliwości rozszerzenia katalogu prac uprawniających do emerytury pomostowej. Michał Polakowski, specjalista ds. polityki społecznej OPZZ Ostatnie posiedzenie Zespołu ds. Ubezpieczeń Społecznych Rady Dialogu Społecznego zostało poświęcone w znacznej mierze tematyce emerytalnej. Przedstawiciele Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przedstawili informacje dotyczące sytuacji Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jak również dane na temat wypłacanych świadczeń emerytalnych. Istotnym punktem spotkania była wymiana opinii na temat funkcjonowania emerytur pomostowych, rozwiązania, którego poszerzenie od wielu lat postuluje Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Przedstawiciele Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawili aktualne dane na temat osób, za które odprowadzane są składki na Fundusz Emerytur Pomostowych (FEP), finansowej sytuacji Funduszu oraz liczby świadczeniobiorców. Jeśli chodzi o liczbę świadczeniobiorców, od kilku lat wynosi ona ok. 40 tys. osób, liczba ubezpieczonych ok. 300 tys. W dyskusji, która miała miejsce po prezentacji danych, wiele uwagi poświęcono kwestii składki na FEP, w której skupiono się zarówno na jej wysokości (w kontekście wydolności Funduszu) jak i jej charakterze. Wielu członków Zespołu, zarówno ze strony pracowników jak i pracodawców, uznało, że składka ta nie ma charakteru ubezpieczeniowego, co oznacza, że dopuszczalne jest jej odprowadzanie nawet w sytuacji, w sytuacji po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. W dyskusji padało wiele propozycji modyfikacji emerytur pomostowych, natomiast Wiceprzewodniczący OPZZ, Sebastian Koćwin, przywołał ich główną role – możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę w przypadku pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Sebastian Koćwin zwrócił się przy tym do przedstawicieli Ministerstwa Rodziny o informację na temat prac dotyczących poszerzenia zakresu prac w szczególnych warunkach i o szczególnym charakterze. Ministerstwo poinformowało o zakończeniu zleconych prac i trwających wewnętrznych analizach. Wiceprzewodniczący skierował wniosek o możliwie szybką informację na temat tych analiz, podkreślając ich wagę dla związkowców z OPZZ. (mp)
Czytaj więcej
04 grudnia 2025
Czy dialog w Polsce się załamuje? Szczyt medyczny 'Bezpieczny Pacjent' bez strony pracowniczej!
Rząd zapowiada szeroką debatę o przyszłości polskiej ochrony zdrowia, ale ze stołu dialogu… znika jedna z kluczowych stron. Organizatorzy Szczytu Medycznego „Bezpieczny Pacjent” pominęli reprezentatywne centrale związkowe, choć to właśnie pracownicy ochrony zdrowia – medyczni i niemedyczni – każdego dnia udźwigają konsekwencje niedofinansowania, braków kadrowych i organizacyjnego chaosu. Trudno mówić o realnej reformie bez ich głosu, doświadczenia i perspektywy. Wobec tak istotnego zignorowania partnerów społecznych trzy największe centrale związkowe podjęły wspólne działania. Poniżej prezentujemy pismo skierowane do Prezesa Rady Ministrów: Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów Szanowny Panie Premierze, Forum Związków Zawodowych, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, jako reprezentatywne organizacje związkowe w rozumieniu ustawy o Radzie Dialogu Społecznego, wyrażają stanowczy protest przeciwko wykluczeniu strony pracowniczej z udziału w Szczycie Medycznym „Bezpieczny Pacjent”, zaplanowanym na dzień 4 grudnia 2025 roku. Wyrażamy głębokie zaniepokojenie i sprzeciw wobec organizacji kluczowego spotkania, mającego dotyczyć rozwoju i reformy systemu ochrony zdrowia oraz poprawy bezpieczeństwa pacjentów, przy jednoczesnym pominięciu przedstawicieli milionów pracowników, którzy ten system tworzą i w nim funkcjonują. Tematyka Szczytu dotyczy kwestii o charakterze ustrojowym i społecznym, bezpośrednio wpływających na warunki pracy, zatrudnienia i status zawodowy personelu medycznego i niemedycznego. Zgodnie z art. 20 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, dialog społeczny stanowi podstawowy element ustroju państwa. Wyłączenie reprezentatywnych central związkowych – posiadających mandat do prowadzenia rozmów na poziomie krajowym i branżowym – z dyskusji o kształcie i przyszłości ich własnego sektora jest działaniem mającym niewiele wspólnego z uczciwym, prawidłowo prowadzonym dialogiem społecznym i stanowi fundamentalne naruszenie zasad partnerstwa społecznego. Bezpieczeństwo pacjenta jest nierozerwalnie związane z bezpieczeństwem i warunkami pracy personelu. Nie jest możliwe przeprowadzenie skutecznej i trwałej reformy systemu ochrony zdrowia bez uwzględnienia doświadczeń i wiedzy praktycznej pracowników, w tym lekarzy, pielęgniarek, ratowników, diagnostów i pracowników niemedycznych. Na Szczyt zaproszono kierownictwo ministerstw, przedstawicieli NFZ, dyrektorów szpitali oraz samorządy zawodowe. Tymczasem to właśnie reprezentatywne centrale związkowe reprezentują całe spektrum pracownicze i dysponują specjalistyczną wiedzą oddolną na temat rzeczywistych deficytów kadrowych, skutków niedofinansowania i niewydolności organizacyjnej. Pomijanie tego głosu nie tylko osłabia wartość merytoryczną Szczytu, ale podważa jego wiarygodność jako platformy do wypracowania realnych i akceptowalnych społecznie rozwiązań. Biorąc pod uwagę rangę poruszanych zagadnień, żadna dyskusja o reformie ochrony zdrowia nie może odbywać się bez udziału przedstawicieli reprezentatywnych organizacji związkowych. Taka formuła spotkania, na którym mają być prezentowane pomysły Rządu na rozwój i reformę, stawia reprezentantów pracowników przed faktem dokonanym. W związku z powyższym, oczekujemy włączenia przedstawicieli Forum Związków Zawodowych, Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i NSZZ „Solidarność” do grona uczestników Szczytu Medycznego „Bezpieczny Pacjent”. Żądamy również, aby w przyszłości kwestie o tak fundamentalnym znaczeniu społecznym i pracowniczym były procedowane zgodnie ze standardami współpracy z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi. Skan pisma dostępny TUTAJ
Czytaj więcej
21 października 2025
,,Usprawnienia’’ ubezpieczeń społecznych na Zespole RDS
Podczas pierwszego, powakacyjnego posiedzenia Zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych RDS omówiono szeroki zakres zagadnień związanych z ubezpieczeniami społecznymi i funduszami emerytalnymi. Dyskutowano także o kolejnym etapie wdrażania przepisów podwyższających zasiłek pogrzebowy i aktualnych zmianach prawnych. Renata Górna, Wydział Polityki Społecznej OPZZ Podwyższenie zasiłku pogrzebowego, z dotychczasowych 4 tys. do 7 tys. zł (od 1 stycznia 2026 r.), znalazło wyraz z podpisanej 30 maja br. przez prezydenta A. Dudę nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw. To jeden z postulatów OPZZ podnoszonych od wielu lat i dobry krok w kierunku dalszej waloryzacji świadczenia. Podczas posiedzenia Zespołu omawiano pakiet konsultowanych obecnie ze stroną społeczną projektów ustaw, wśród których znalazły się zmiany w zasadach i trybie składania oraz rozpatrywania wniosków o zasiłek pogrzebowy. Zgodnie z projektowanymi rozwiązaniami ustalenie prawa do zasiłku i jego wysokości co do zasady nie będzie wymagało wydania decyzji ZUS, jeżeli zasiłek przysługuje w ryczałtowej kwocie 4 tys. zł (od stycznia 7 tys. ) niezależnie od poniesionych kosztów. Decyzja ZUS będzie jednak wydawana w przypadkach wyjątkowych, np. gdy koszty pogrzebu poniosła więcej niż jedna osoba lub podmiot inny niż członek rodziny, pracodawca, gmina czy dom pomocy społecznej.Tematyka pozostałych omawianych projektów obejmowała zmiany w organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych oraz tzw. ,,ustawy zasiłkowej’’ o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Uzgodniono, że dokumenty rządowe dokonujące przeglądu systemu emerytalnego, jak i wypłaty emerytur ze środków OFE w okresie 2022–2024, zostaną omówione na kolejnym posiedzeniu. Istotną część posiedzenia poświęcono na omówienie problematyki nienależnego przekazywania składek na ubezpieczenia społeczne przez przedsiębiorców, w szczególności podstaw podejmowania decyzji dotyczących dalszego postępowania ze składkami, które zostały opłacone nienależnie. Przypomniano, że nienależnie opłacone składki nie są konfiskowane, ani nie przepadają – a zgodnie z zasadami składki te są domyślnie zaliczane na poczet składek zaległych, bieżących lub przyszłych zobowiązań składkowych; istnieje także możliwość złożenia wniosku o zwrot nienależnie opłaconej składki w ciągu 5 lat. W toku dyskusji ustalono, że ministerstwo dokona analizy przepisów w kierunku ewentualnego doprecyzowania wątpliwości pojawiających się w praktyce.Na zakończenie uzgodniono tryb pracy Grupy roboczej ds. oszczędzania w IKE, IKZE, PPE i PPK. W posiedzeniu udział brali członkowie Zespołu – wiceprzewodniczący OPZZ Sebastian Koćwin i przewodniczący Sławomir Łukasiewicz (ZZ ,,Przeróbka'') oraz eksperci z Wydziału polityki Społecznej OPZZ: Renata Górna i Michał Polakowski. Spotkaniu przewodniczył Wojciech Nagel (BCC) z udziałem wiceministra Sebastiana Gajewskiego (MRP i PS). Renata Górna
Czytaj więcej
16 października 2025
Posiedzenie Rady Dialogu Społecznego z udziałem Prezydenta RP
W dniu 15 października br. w Pałacu Prezydenckim odbyło się pierwsze po objęciu urzędu przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego plenarne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego (RDS). Spotkanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele rządu, związków zawodowych i organizacji pracodawców, otworzył prezydent, podkreślając, że kontynuuje wieloletnią tradycję współpracy między trzema stronami: rządem, pracodawcami i związkami zawodowymi. Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej, sekretarz Prezydium RDS (OPZZ) Prezydent Karol Nawrocki przypomniał, że dokładnie dziesięć lat temu, 22 października 2015 roku, w tym samym miejscu odbyło się inauguracyjne posiedzenie RDS z udziałem ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy. W dalszej części wystąpienia prezydent odniósł się do niepokojących wyników badań opinii publicznej. Jak wskazał, w ostatnich dwóch latach w Polsce nastąpił dramatyczny spadek zaufania obywateli do państwa i jego instytucji. Według przytoczonych przez niego danych CBOS aż o 20 punktów procentowych spadł odsetek osób przekonanych, że mają wpływ na sprawy kraju. Zaapelował do uczestników Rady, by wspólnie zastanowili się, jak odwrócić ten trend. Wskazał, że odbudowa zaufania obywateli wymaga uczciwości, odpowiedzialności i dotrzymywania danego słowa. Podkreślił, że odpowiedzialność za słowo jest fundamentem silnej demokracji. Zadeklarował, że będzie aktywnym uczestnikiem dialogu społecznego, a jego głos w RDS będzie głosem obywateli. Wskazał, że Rada Dialogu Społecznego nie jest miejscem rywalizacji interesów, ale forum zaufania, które reprezentuje oczekiwania obywateli wobec państwa. Na zakończenie swojego wystąpienia prezydent odniósł się do tematu agendy posiedzenia i zagadnień związanych z transformacją energetyczną i tzw. Zielonym Ładem. Nie jestem przeciwnikiem zielonej energii, ale jestem zdecydowanym przeciwnikiem eko-terroru – podkreślił. W dalszej części obrad głos zabrali Dariusz Potyrała oraz Mirosław Grzybek, którzy przedstawili stanowisko OPZZ wobec kluczowych wyzwań stojących przed polską gospodarką i polityką klimatyczną Unii Europejskiej. Dariusz Potyrała w swoim wystąpieniu podziękował Prezydentowi RP za dotychczasowe zaangażowanie w tematykę Zielonego Ładu i podkreślił, że potrzebna jest odwaga w obronie polskich interesów i miejsc pracy. Nie wszystkie rozwiązania Zielonego Ładu są tak piękne i tak wspaniałe, jak się je przedstawia. Często ich skutki są dla nas - pracowników i całych branż - bardzo dotkliwe – podkreślił. Zwrócił uwagę, że Polska zadeklarowała w Krajowym Planie na rzecz Energii i Klimatu, że jest w stanie zrealizować swoje zobowiązania klimatyczne w stopniu większym, niż wynika to z jej udziału w globalnych emisjach. Polska ma zrealizować 53% celu klimatycznego ustalonego przez Unię Europejską (55%). Do roku 2040 możemy dojść do 75%. W tym samym momencie Komisja Europejska chce podnieść ten cel do 90%. To decyzja oderwana od rzeczywistości gospodarczej i społecznej - wskazał. Dariusz Potyrała zwrócił się bezpośrednio do przedstawicieli rządu z apelem o odpowiedzialne podejście do planowanych reform. Nie możemy pozwolić, aby decyzje podejmowane w Brukseli przekreślały przyszłość polskich górników, energetyków i hutników. Transformacja energetyczna powinna być procesem rozłożonym w czasie i społecznie uzgodnionym, a nie narzucanym z dnia na dzień pod groźbą sankcji. W dalszej części wystąpienia przedstawił związkową ocenę funkcjonowania dialogu społecznego, podkreślając, że dialog musi być prawdziwy, a nie pozorny. Nie możemy rozwiązywać problemów tylko na papierze. Niestety, wciąż zdarzają się sytuacje, że ministrowie nie przychodzą na posiedzenia zespołów trójstronnych, a ci, którzy przychodzą, zbyt wcześnie nas opuszczają. Tak nie buduje się zaufania i współpracy - podkreślił Dariusz Potyrała, nawiązując do niedawnego posiedzenia zespołu trójstronnego, które nie przyniosło żadnych konkretnych ustaleń. Przypomniał również, że Polska ma prawo do własnej ścieżki transformacji energetycznej, uwzględniającej specyfikę krajowego rynku pracy. Nie jesteśmy przeciwnikami transformacji, ale sprzeciwiamy się temu, aby odbywała się ona kosztem pracowników i całych regionów przemysłowych. Chcemy uczestniczyć w jej planowaniu, bo to my najlepiej wiemy, jakie skutki niosą decyzje podejmowane w Warszawie i Brukseli - zaznaczył. Na zakończenie swojego wystąpienia Dariusz Potyrała zwrócił się do rządu z apelem o utrzymanie dialogu i współpracę ze związkami zawodowymi. Mamy bardzo mało czasu. Jeśli nie będziemy wspólnie działać, grozi nam, że zamiast transformacji będziemy mieli deindustrializację. Dlatego potrzebujemy realnego planu dla polskiej energetyki i przemysłu - zakończył. Mirosław Grzybek z kolei skupił się na dramatycznej sytuacji hut i przemysłu energochłonnego. Wskazał, że energia to nie tylko prąd i ciepło. To bezpieczeństwo socjalne obywateli i konkurencyjność polskiej gospodarki. Energia to najważniejszy i najistotniejszy element funkcjonowania i konkurencyjności przemysłu energochłonnego, przemysłu hutniczego, koksowniczego, chemicznego, cementowego, szklarskiego i motoryzacyjnego. Mirosław Grzybek podkreślił, że przemysł zatrudniający kilka milionów pracowników staje się coraz mniej konkurencyjny z powodu wysokich kosztów energii i obciążeń ETS. Rocznie do budżetu państwa z tytułu sprzedaży uprawnień do emisji CO₂ trafia ponad 20 miliardów zł. Te pieniądze nie wracają do przemysłu, a to on płaci najwyższą cenę za transformację - powiedział. Wskazał, że najbardziej zagrożony jest przemysł hutniczy, stanowiący fundament bezpieczeństwa państwa. Dzisiaj polskie huty wykorzystują zaledwie 60–70 proc. swoich mocy produkcyjnych. Reszta zapotrzebowania jest pokrywana importem, głównie spoza Unii Europejskiej, gdzie przedsiębiorstwa nie ponoszą kosztów ETS. To nieuczciwa konkurencja, która zabija polski przemysł - podkreślił. Mimo że polskie huty należą do najnowocześniejszych w Europie, ich przyszłość staje pod znakiem zapytania. Przykładem jest walcownia prętów w Siemianowicach Śląskich, która jest jedną z najnowocześniejszych w Polsce i Europie. Dziś zatrudniona tam załoga drży o swoją przyszłość, zastanawiając się, czy mimo doskonałych parametrów wyrobów zdoła konkurować na rynku krajowym i europejskim, czy też kontrahenci wybiorą tańszą, nieobciążoną dodatkowymi kosztami stal spoza Unii – wskazał. Wymienił ponadto konkretne przypadki zakładów, których sytuacja z dnia na dzień pogarsza się lub zostały zlikwidowane. Oczekujemy od rządu jasnych decyzji i sygnału, że przemysł energochłonny ma w Polsce przyszłość. Bez niego nie będzie bezpieczeństwa ani społecznego, ani gospodarczego – zakończył. Na zakończenie obrad prezydent Karol Nawrocki oraz członkowie Rady Dialogu Społecznego podziękowali Piotrowi Dudzie, przewodniczącemu NSZZ „Solidarność” za jego roczne przewodnictwo pracom RDS oraz za zaangażowanie w rozwój dialogu społecznego w Polsce. W dalszej części posiedzenia ogłoszono, że nowym przewodniczącym Rady Dialogu Społecznego został Jan Klimek, prezes Związku Rzemiosła Polskiego. Posiedzenie RDS w Pałacu Prezydenckim pokazało, że OPZZ stanowczo domaga się rzeczywistego dialogu społecznego oraz konkretnych rozwiązań, które połączą cele klimatyczne z ochroną miejsc pracy. Przedstawiciele OPZZ podkreślili, że sprawiedliwa transformacja energetyczna powinna stanowić szansę na rozwój i modernizację gospodarki, a nie zagrożenie dla zatrudnienia i bezpieczeństwa pracowników. Takie przesłanie zostało skierowane do Prezydenta RP oraz członków rządu uczestniczących w posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego. (nq)
Czytaj więcej
11 września 2025
Budżet oderwany od potrzeb pracowników
Podczas posiedzenia plenarnego Rady Dialogu Społecznego w dniu 10 września br. głównym punktem porządku obrad była dyskusja nad projektem ustawy budżetowej na 2026 r. oraz projektem tzw. ustawy okołobudżetowej. Emocje budziły przede wszystkim kwestie wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej i konstrukcja strony dochodowej planu finansowego państwa. Szczególnie aktywną rolę odegrało Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, zgłaszając liczne pytania i krytyczne uwagi. Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej W imieniu ministra finansów Andrzeja Domańskiego projekt budżetu państwa na 2026 rok przedstawiła wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Podkreśliła, że główne priorytety budżetu to: bezpieczeństwo państwa, zdrowie, rozwój inwestycji. W projekcie przewidziano wzrost dochodów do kwoty 647,2 mld zł, w tym z podatków CIT, PIT, VAT i akcyzy, przy planowanych wydatkach 918,9 mld zł, co generuje deficyt na poziomie 271,7 mld zł. W projekcie budżetu uwzględniono utrzymanie wszystkich programów społecznych, takich jak 800 plus, Dobry Start, Aktywny Rodzic, Renta Wdowia oraz trzynasta i czternasta emerytura, a także przewidziano wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej o 3%. Zapewniono finansowanie inwestycji krajowych i europejskich, w tym KPO, a państwowy dług publiczny utrzymano na poziomie 53,8% PKB, z deficytem sektora publicznego szacowanym na 6,5% PKB. Sebastian Gajewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej zapewnił, że projekt budżetu przewiduje aktywną politykę społeczną, wspierającą rodziny, macierzyństwo i opiekę nad dziećmi. Podkreślił znaczenie świadczeń uniwersalnych, takich jak np. 800 plus argumentując, że nie powinny one stygmatyzować ani dzielić rodziców według statusu dochodowego, a ich celem jest wspieranie wychowania dzieci w warunkach niskiej dzietności. Odnosząc się do emerytur i rent, minister zaznaczył, że dodatkowe świadczenia, takie jak trzynastki i czternastki, mają swoje uzasadnienie oraz że rząd nie zamierza zmieniać zasad przyznawania tych świadczeń, a w budżecie zabezpieczono środki na ich kontynuację oraz na nowe inicjatywy społeczne. W dyskusji Piotr Ostrowski, przewodniczący OPZZ ocenił projekt budżetu na 2026 rok bardzo krytycznie podkreślając, że budżet to nie tylko liczby i wskaźniki, ale przede wszystkim odpowiedź na realne potrzeby kilkunastu milionów pracowników w Polsce. Budżet powinien sprzyjać wzrostowi płac, zapewniać stabilność zatrudnienia, poprawiać warunki pracy, gwarantować wysoką jakość usług publicznych w szkołach, szpitalach, urzędach, policji i służbach bezpieczeństwa, a także przewidywać inwestycje, które pobudzą gospodarkę i stworzą trwałe, dobrze płatne miejsca pracy. Według OPZZ, projekt budżetu tego nie gwarantuje. Premier i rząd chwalą się wzrostem PKB i wysoką pozycją Polski wśród 20 największych gospodarek świata, ale zdaniem OPZZ jest to wzrost wyłącznie na papierze, a pracownicy nie widzą go w swoich portfelach. Dlatego konieczne jest zwiększenie wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Zwrócił uwagę, że rząd w projekcie budżetu przewiduje wzrost dochodów z CIT, głównie poprzez wyższe podatki dla banków, które w 2024 roku odnotowały rekordowe zyski, ale nie przedstawił planów wprowadzenia podatku cyfrowego, podatku katastralnego czy reformy PIT; kwota wolna od podatku pozostaje niezmieniona, próg podatkowy został zamrożony, koszty uzyskania przychodu nie są waloryzowane. Sprawia to, że pracownicy zapewniają stabilność finansową państwa, podczas gdy przedsiębiorcy korzystają z dotacji i subwencji. Przewodniczący OPZZ krytycznie odniósł się też do niewystarczającą dynamiki wydatków publicznych a przede wszystkim do minimalnych podwyżek w sektorze budżetowym. Podkreślił, że w tym samym czasie wydatki niektórych instytucji publicznych tzw. świętych krów wzrosną średnio o 10% (przykładem są Krajowa Rada Sądownictwa z planowanym wzrostem o 62% i Trybunał Konstytucyjny o 38%). Piotr Ostrowski podkreślił dodatkowo, że rząd zignorował wspólny głos pracowników i pracodawców w RDS, którzy jednomyślnie odrzucili 3% podwyżki i nie przedstawił w tej kwestii żadnego uzasadnienia. Sławomir Broniarz, przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego, zwrócił się do Ministerstwa Finansów z pytaniem o plany dotyczące wzrostu wynagrodzeń w dłuższym horyzoncie czasowym tj. w 2027 roku. Zwrócił uwagę, że choć do przygotowania budżetu na 2027 r. pozostało jeszcze dużo czasu, to już teraz pracowników sfery budżetowej, a szczególnie nauczycieli, interesuje, czy rząd prowadzi dyskusję o skalach podwyżek w kolejnych latach. Krytycznie ocenił aktualne propozycje w zakresie wynagrodzeń, podkreślając, że państwo jest silne wobec najsłabszych, a takim najsłabszym ogniwem są dziś pracownicy państwowej sfery budżetowej. Wskazał, że zaproponowany wskaźnik wzrostu płac na poziomie 3% procent jest niższy od zakładanego realnego wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw, co jego zdaniem będzie prowadziło nie tylko do dalszego rozwierania nożyc płacowego, ale również do powstania kolejnej grupy pracowników, którzy w przyszłości będą skazani na dramatycznie niskie emerytury. Najwięcej miejsca w swoim wystąpieniu prezes ZNP poświęcił sytuacji nauczycieli. Zaznaczył, że wzrost wynagrodzeń proponowany dla tej grupy jest dalece niezadowalający, a minimalna różnica pomiędzy płacą nauczyciela rozpoczynającego pracę a wynagrodzeniem minimalnym wynosi około 450 złotych. Według niego tak niewielka różnica nie tylko nie motywuje absolwentów do podjęcia pracy w zawodzie nauczyciela, ale wręcz zniechęca do wiązania z nim przyszłości. Odniósł się również do rządowych działań osłonowych, takich jak zamrożenie cen prądu czy centralnego ogrzewania, określając je mianem „katastrofy odroczonej w czasie”. W mocnych słowach skrytykował także brak prac nad obywatelskim projektem ustawy o wynagrodzeniach nauczycieli. Stwierdził, że nieprocedowanie tej ustawy jest dowodem na to, że władza lekceważy tę grupę zawodową. Ostrzegł, że zaniechanie w tej sprawie grozi powstaniem kolosalnego konfliktu społecznego, którego skutki będą musiały zostać wzięte pod uwagę przez rządzących. Elżbieta Aleksandrowicz, przewodnicząca Rady OPZZ Branży Usługi Publiczne, mówiła o kluczowej roli pracowników sfery budżetowej w funkcjonowaniu państwa i ostrzegała, że bez nich nastąpi paraliż urzędów, sądów czy instytucji publicznych. Zwróciła uwagę na rosnący problem braku chętnych do pracy w urzędach. Najmocniej skrytykowała ogromne dysproporcje w wynagrodzeniach, wskazując, że w urzędach podwyżki wyniosą zaledwie 3%, a instytucje centralne, takie jak Krajowa Rada Sądownictwa czy Trybunał Konstytucyjny ubiegają się o środki sięgające kilkudziesięciu procent. „To bulwersujące i wstydliwe” – podsumowała. Michał Lewandowski, przewodniczący Konfederacji Pracy OPZZ skrytykował niesprawiedliwość systemu podatkowego. Podkreślił, że to pracownicy zatrudnieni na etatach ponoszą największe obciążenia podatkowe, podczas gdy przedsiębiorcy korzystają z ulg, dotacji i dopłat. Zwrócił uwagę, że osoby zarabiające średnie wynagrodzenie często już jesienią wpadają w drugi próg podatkowy i nagle dostają niższe wypłaty, co utrudnia im spłatę kredytów mieszkaniowych. Podkreślił, że trzeba skończy z drenowaniem kieszeni pracowników, a większymi obciążeniami objąć banki, gigantów cyfrowych, podmioty wykupujące hurtowo mieszkania czy międzynarodowe koncerny. Postulował wprowadzenie podatku cyfrowego i podatku katastralnego oraz skuteczne opodatkowanie zagranicznych korporacji. (nq)
Czytaj więcej
15 lipca 2025
W RDS o problemach firmy Qemetica i branży chemicznej
14 lipca 2025, na wniosek OPZZ, odbyło się posiedzenie zespołu Rady Dialogu Społecznego ds. polityki gospodarczej i rynku pracy, którego tematem była trudna sytuacja przedsiębiorstwa Qemetica Soda Polska S.A oraz problemy branży chemicznej związane z nieuczciwymi praktykami konkurencji spoza Unii Europejskiej. W spotkaniu uczestniczyła szeroka reprezentacja przedstawicieli OPZZ. Maciej Zaboronek – wydział polityki gospodarczej OPZZ Przyczyną zwołania posiedzenia są problemy firmy Qemetica Soda Polska S.A skutkujące wstrzymaniem pracy zakładu produkcji sody kalcynowanej w Janikowie na Kujawach i zwolnieniem kilkuset pracowników. Wspólnie z nieodległym zakładem w Inowrocławiu – Mątwach firma zatrudnia ok. 1700 osób, a w sumie z kooperantami zapewnia pracę ok. 4500 osób. Przyczyną trudności jest nieuczciwa konkurencja producentów sody z Turcji korzystających z surowców z Rosji i z okupowanego Krymu objętych sankcjami w Unii Europejskiej oraz wysokie koszty energii. Efektem wstrzymania pracy zakładów, poza zwolnieniami pracowników, jest też utrata potencjału magazynowania paliw płynnych w kawernach solnych w Polsce, co spowoduje osłabienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Wstrzymany obecnie zakład w Janikowie – jak podają pracownicy – jest jeszcze możliwy do przywrócenia, jednak przedłużanie tego procesu wiąże się z ryzykiem utraty cennych umiejętności doświadczonej kadry. Głos w imieniu pracowników przedstawiając sytuację zabierali reprezentanci OPZZ w zakładach Qemetica – Marek Przybylski, Krzysztof Jurek i Włodzimierz Józwiak oraz przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Przemysłu Chemicznego, Szklarskiego i Ceramicznego – Andrzej Krajewski. Pracowników branży wpierali ponadto wiceprzewodnicząca OPZZ Barbara Popielarz oraz członkowie zespołu – Mirosław Grzybek i Dariusz Potyrała szefowie branż Przemysł oraz Górnictwo i Energetyka w OPZZ. Sytuację firmy i stanowisko pracodawców prezentował członek rady nadzorczej Qemetica Soda Polska – Paweł Bieniasz. Ze strony rządowej obecni byli przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii odpowiedzialnego za przemysł chemiczny oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska nadzorującego kwestie środowiskowe działalności zakładu. Strona rządowa nie przedstawiła niestety konkretnych zobowiązań mających na celu rozwiązanie problemów sygnalizowanych przez pracowników już od lutego br. Przedstawiciele ministerstw zapewnili o przekazaniu sprawy kierownictwom swoich resortów. W związku z tym Strona Pracowników i Pracodawców zespołu przygotowuje stanowisko z postulatami, które skieruje do przedstawicielu rządu. Będzie to kolejny apel o podjęcie pilnych działań w sprawie zakładów w Janikowie i Inowrocławiu, których funkcjonowanie ma wpływ nie tylko na lokalną społeczność, ale i na bezpieczeństwo całego kraju.
Czytaj więcej
15 lipca 2025
Historyczny kompromis w Radzie Dialogu Społecznego
W poniedziałek, 14 lipca 2025 roku, doszło do wydarzenia bezprecedensowego w dziesięcioletniej historii Rady Dialogu Społecznego (RDS). Po raz pierwszy od momentu jej utworzenia strona pracowników i strona pracodawców jednomyślnie przyjęły uchwałę w kluczowej dla państwa sprawie tj. wynagrodzeń w sektorze publicznym. Uchwała nr 139 RDS, w której obie strony negatywnie oceniają rządową propozycję podwyżek na poziomie zaledwie 3% i wzywają rząd do jej rewizji, ma charakter przełomowy i historyczny, zarówno ze względu na jej treść, jak i kontekst powstania. Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej, sekretarz Rady Dialogu Społecznego (OPZZ) Uchwała, będąca efektem intensywnych negocjacji prowadzonych z inicjatywy Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ), powstała w atmosferze braku realnego dialogu z rządem. Prace nad jej treścią rozpoczęto w formule tzw. dialogu autonomicznego, poza oficjalnym trybem konsultacji określonym ustawą o RDS, a zakończono formalnym przyjęciem 10 lipca br. stanowiska przez Zespół problemowy ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych. Warto podkreślić, że uchwała została przyjęta jednomyślnie, pomimo odmiennych oczekiwań co do skali wzrostu wynagrodzeń w 2026 roku. Związki zawodowe domagają się co najmniej 12-procentowego wzrostu płac, a pracodawcy minimum 5%. Porozumienie było możliwe dzięki wspólnej diagnozie zagrożeń wynikających z próby zamrożenia realnych wynagrodzeń w sektorze publicznym, co godzi zarówno w interesy pracowników, jak i pracodawców oraz w stabilność i jakość instytucji publicznych. - Nigdy wcześniej w historii RDS pracodawcy i pracownicy nie przyjęli wspólnej uchwały w tak drażliwej i kluczowej dla państwa sprawie, jaką jest wzrost wynagrodzeń w całym sektorze publicznym - powiedziała Barbara Popielarz, wiceprzewodnicząca OPZZ. W przyjętej uchwale obie strony podkreślają, że proponowany przez rząd wskaźnik 103% jest niewystarczający w świetle potrzeb materialnych pracowników, wymogów zapewnienia ciągłości i jakości usług publicznych oraz realizacji konstytucyjnych zadań państwa. Zgodnie wskazano, że wynagrodzenie to nie tylko koszt, ale przede wszystkim inwestycja w jakość usług i stabilność zatrudnienia w instytucjach publicznych. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że jeszcze kilka lat temu organizacje pracodawców otwarcie wspierały rządowe propozycje przewidujące mrożenie wskaźnika wzrostu wynagrodzeń, a nawet akceptowały redukcję zatrudnienia w zamian za niskie podwyżki. Dziś ten sposób myślenia uległ rewizji, co jest efektem presji ze strony OPZZ oraz wieloletnich działań informacyjnych wyjaśniających, że wzrost płac w sektorze publicznym przynosi szereg korzyści wszystkim stronom dialogu społecznego. Argumenty, że godziwe wynagrodzenia zatrzymują odpływ specjalistów do sektora prywatnego, pobudzają konsumpcję wewnętrzną i wzmacniają fundamenty państwa, zwłaszcza w takich obszarach jak: bezpieczeństwo publiczne, ochrona zdrowia, sądownictwo i edukacja, zyskały wreszcie szerokie uznanie. Strona pracowników i strona pracodawców podkreśliły bowiem w uchwale, że wynagrodzenie stanowi podstawowy instrument motywacyjny do pracy oraz kluczowy czynnik stabilizujący zatrudnienie w sektorze publicznym, dlatego niezbędny jest wzrost płac oraz zagwarantowanie stabilnego i przewidywalnego finansowania wynagrodzeń na poziomie wyższym niż przewiduje obecna propozycja strony rządowej. - Uchwała jest także protestem partnerów społecznych wobec praktyk stosowanych przez stronę rządową na posiedzeniach Zespołu problemowego RDS ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych oraz podczas posiedzenia plenarnego RDS w dniu 11 lipca br. W ich trakcie przedstawiciele rządu ograniczali się do komunikowania decyzji, nie wykazując gotowości do negocjacji ani poszukiwania kompromisowych rozwiązań. Nie posiadali także upoważnienia do prowadzenia negocjacji. - wskazała Barbara Popielarz. Działaniem tym strona rządowa nie tylko naruszyła zasadnicze założenia ustawy o RDS, która zakłada trójstronność i równorzędność stron dialogu społecznego, ale również potwierdziła obawy OPZZ o stan dialogu społecznego w Polsce. OPZZ stanowczo sprzeciwiło się tej praktyce i zapowiedziało gotowość do eskalacji działań, jeśli rząd nie podejmie realnego dialogu. W ocenie OPZZ uchwała nr 139 staje się tym samym testem wiarygodności rządu jako partnera w dialogu społecznym. Rząd znajdzie się teraz pod realną presją. Przez wiele lat był bowiem po tej samej stronie co pracodawcy, a dziś - po raz pierwszy - pracodawcy stanęli po stronie związków zawodowych i pracowników. To wyjątkowa zmiana sytuacji i zarazem ważna próba dla jakości dialogu społecznego. To także sygnał, że partnerzy społeczni nie zamierzają milczeć wobec polityki faktów dokonanych. Jeśli rząd nie zmieni stanowiska i nie posłucha związków zawodowych i organizacji pracodawców, utwierdzi nas w przekonaniu, że dialog społeczny w Polsce staje się jedynie ustawową formalnością i nie zapewnia realnego wpływu partnerów społecznych na wysokość wynagrodzeń w Polsce. Warto podkreślić, że głos OPZZ nie ograniczy się do sali obrad. OPZZ zapowiedziało na dzień 27 września br. ogólnopolską manifestację, która ma być nie tylko wyrazem sprzeciwu wobec polityki płacowej rządu, ale także apelem o przywrócenie realnego znaczenia instytucjom dialogu społecznego. Będzie to protest nie tylko przeciwko niskim wynagrodzeniom i braku polityki przemysłowej, lecz także przeciwko próbie marginalizacji Rady Dialogu Społecznego. - Porozumienie między związkami zawodowymi a pracodawcami udowadnia, że możliwy jest prawdziwy dialog społeczny, pod warunkiem, że opiera się on na wzajemnym szacunku i zrozumieniu, a nie jednostronnych decyzjach narzucanych pozostałym uczestnikom dialogu. - podsumowała wiceprzewodnicząca OPZZ. (nq) Uchwała 139 w sprawie wysokości wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w 2026 r.
Czytaj więcej
14 lipca 2025
Rząd zamknął drogę do negocjacji wynagrodzeń w 2026 r.
W piątek 11 lipca 2025 r. odbyło się posiedzenie plenarne Rady Dialogu Społecznego (RDS), które zostało poświęcone trzem kluczowym tematom: minimalnemu wynagrodzeniu za pracę, wzrostowi płac w państwowej sferze budżetowej oraz waloryzacji rent i emerytur w 2026 r. Mimo zaangażowania strony związkowej, a zwłaszcza Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ), nie udało się wypracować żadnego kompromisu. Rząd, po raz kolejny, podejmie wszystkie decyzje jednostronnie. Tak dziś wygląda dialog społeczny w Polsce. Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej, sekretarz Rady Dialogu Społecznego (OPZZ) Rząd zaproponował ustalenie minimalnego wynagrodzenia za pracę od 1 stycznia 2026 roku na poziomie 4806 zł brutto (czyli o 140 zł więcej niż obecnie, wzrost o 3%). Równocześnie przewidziano identyczny, 3-procentowy wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Obecny na posiedzeniu RDS Andrzej Domański, minister finansów argumentował, że takie decyzje zapewnią utrzymanie realnej wartości płac, co OPZZ uznaje za twierdzenie oderwane od realiów gospodarczych. W imieniu OPZZ stanowisko zaprezentował Sławomir Broniarz, prezes ZNP, który ostro skrytykował zarówno sposób prowadzenia dialogu społecznego przez rząd, jak i propozycję rządu. - Zastanawiam się, jaki jest cel tego spotykania? Mam wrażenie, że decyzje zostały już wcześniej przesądzone, a to, co się tutaj odbywa, to nie jest dialog. To jest rytualne przedstawienie, po którym każdy zostaje przy swoim zdaniu. - powiedział Sławomir Broniarz. W jego opinii zaproponowane 3% wzrostu płac to nie podwyżka, lecz wyrównanie inflacyjne, które nawet nie rekompensuje utraty siły nabywczej wynagrodzeń z ostatnich lat. Wskazał przy tym, że przyjęcie rządowej propozycji spowoduje, że relacja płacy minimalnej do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce obniży się, co oznacza faktyczny regres. Zażądał 12% wzrostu wynagrodzeń w 2026 roku w sektorze publicznym, argumentując, że tylko taka skala podwyżki może realnie odbudować utraconą siłę nabywczą i zatrzymać odpływ kadr do sektora prywatnego. Sławomir Broniarz poruszył również problem rosnącej frustracji pracowników sektora publicznego, podkreślając, że godziwe wynagrodzenia są nie tylko kwestią sprawiedliwości społecznej, ale także czynnikiem stabilizacji lokalnych gospodarek. Wynagrodzenia pracowników nie trafiają do rajów podatkowych. Są szybko wydawane. Trafiają do lokalnych sklepów, sektora usług i mikroprzedsiębiorców, a nie do zagranicznych podmiotów zajmujących się optymalizacją podatkową. Zdecydowanie zaakcentował również dramatyczną sytuację kadrową w edukacji i administracji publicznej: - Jak mamy mówić o innowacyjności i inwestycjach w kapitał ludzki, skoro absolwenci uczelni rozpoczynają pracę w szkołach i instytucjach publicznych za płacę minimalną? Najlepszą inwestycją jest inwestycja w człowieka. Gdzie sens edukacji, gdzie zachęta do rozwoju? - pytał retorycznie. Sławomir Broniarz wezwał stronę rządową do rzeczywistego otwarcia na dialog i podjęcia negocjacji, deklarując gotowość OPZZ do prowadzenia rozmów i przedstawiania merytorycznych propozycji. Dodał też, że dalsze ignorowanie partnerów społecznych doprowadzi do konieczności eskalacji działań. Elżbieta Aleksandrowicz, przewodnicząca Branży OPZZ Usługi Publiczne uzupełniła diagnozę nastrojów panujących w sektorze publicznym. Zaznaczyła, że planowany 3-procentowy wzrost płac w sektorze publicznym jest rażąco niewystarczający oraz nie odpowiada poziomowi inflacji i potrzebom kadrowym instytucji publicznych. - Rząd kolejny raz unika wdrożenia systemowych rozwiązań dotyczących wynagrodzeń w sektorze publicznym. Zamiast wprowadzić dobre rozwiązania kontynuuje politykę pogłębiającą spłaszczanie wynagrodzeń. Proponowane 3% to nie tylko niewystarczające rozwiązanie, ale przejaw skrajnego lekceważenia pracowników sektora publicznego oraz dialogu społecznego. - zaznaczyła Elżbieta Aleksandrowicz. Norbert Kusiak, sekretarz RDS odniósł się z kolei do kierunku polityki społeczno-gospodarczej państwa. - Stoimy dziś przed fundamentalnym wyborem, czy Polska będzie krajem godnej pracy, czy nadal państwem taniej siły roboczej. OPZZ nie ma wątpliwości. Wybór musi paść na jakość zatrudnienia i wysokie wynagrodzenia. Dlatego z całą mocą apelujemy o zmianę kierunku proponowanego przez rząd, zarówno w zakresie płacy minimalnej na rok 2026, jak i wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. - przekonywał. Wskazał, że dziś mamy kryzys w usługach publicznych, administracji, edukacji, ochronie zdrowia, sądownictwie. Nie z powodu „roszczeniowej” postawy związków zawodowych, ale ze względu na zbyt niskie płace, brak kadr, masowy odpływ specjalistów do sektora prywatnego. Zaapelował do rządu o wyłączenie wszystkich dodatków z wynagrodzenia minimalnego i podjęcie działań przeciwdziałających dalszemu spłaszczaniu płac. Mimo pytań OPZZ, które domagało się jasnej deklaracji, czy strona rządowa jest gotowa do rozmów, odpowiedzi nie padły. Ministrowie unikali jednoznacznych deklaracji, ograniczając się do przypomnienia danych makroekonomicznych i stwierdzenia, że celem rządu jest utrzymanie realnej wartości płac. Warto jednak podkreśli, ze strona pracowników oraz strona pracodawców negatywnie oceniły proponowany przez stronę rządową wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Uznały, że zaproponowany poziom podwyżek jest niewystarczający oraz wniosły o rewizję przedstawionej propozycji i podwyższenie wskaźnika do adekwatnego poziomu. W części poświęconej świadczeniom emerytalno-rentowym głos zabrał Sebastian Koćwin, wiceprzewodniczący OPZZ, który zarysował alarmującą sytuację seniorów w Polsce. Podkreślił, że waloryzacja świadczeń nie może ograniczać się do symbolicznej korekty inflacyjnej, lecz musi uwzględniać również co najmniej 50% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, tak jak to zaleca Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP). - Emerytura nie może być świadczeniem na przetrwanie. Seniorzy nie są beneficjentami, są fundamentem społeczeństwa. Czas, aby państwo przestało traktować ich jak koszt, a zaczęło jak wartość, która wymaga troski i odpowiedzialności – powiedział. Sebastian Koćwin przypomniał, że coroczne apele OPZZ i wspólne stanowisko trzech central związkowych nie są brane pod uwagę przez rząd ani przez stronę pracodawców. Wskazał przy tym na rosnący problem ubóstwa wśród seniorów: ponad 400 tysięcy osób starszych żyje dziś poniżej minimum egzystencji. Coraz więcej emerytów nie jest w stanie pokryć podstawowych kosztów życia: leków, energii, żywności. Ostrzegł także przed drastycznym spadkiem stopy zastąpienia. Obecnie świadczenia stanowią około 40% przeciętnego wynagrodzenia, a prognozy na 2060 r. mówią o możliwym spadku poniżej 25%. To poziom zagrażający stabilności społecznej i sprzeczny z konwencją nr 102 MOP. Choć rząd wyraźnie unika negocjacji, OPZZ pozostaje konsekwentne i zdeterminowane. Wykorzystując wszystkie dostępne narzędzia prawne i instytucjonalne, będzie domagać się godnych warunków pracy i emerytur oraz nie pozwolimy na dalsze ignorowanie potrzeb pracowników sektora publicznego. Brak porozumienia i jednostronna postawa rządu oznaczają, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe dla dialogu społecznego. OPZZ zapowiedziało, że nie zaakceptuje narzuconych rozwiązań i podejmie działania protestacyjne. Wrzesień zapowiada się jako miesiąc przesilenia w relacjach społeczno-gospodarczych i test na to, czy rząd rzeczywiście zamierza traktować dialog społeczny poważnie. (nq)
Czytaj więcej
17 lutego 2025
Rząd wycofuje się z próby ograniczenia kompetencji Rady Dialogu Społecznego – sukces RDS w sporze z ministrem finansów
Rada Dialogu Społecznego (RDS) odniosła ważny sukces w obronie swoich kompetencji. Ministerstwo Finansów wycofało się z planowanych zmian, które miały ograniczyć rolę i kompetencje RDS w nadzorze nad finansami publicznymi. To efekt zdecydowanego sprzeciwu partnerów społecznych, w tym OPZZ, które było inicjatorem uchwały strony pracowników i strony pracodawców RDS sprzeciwiającej się proponowanym przez ministra finansów zmianom w ustawie o finansach publicznych.Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej Ministerstwo Finansów w ramach prac nad projektem ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw planowało uchylenie art. 183 ustawy o finansach publicznych oraz art. 20 ustawy o Radzie Dialogu Społecznego. Zmiany te mogłyby doprowadzić do osłabienia roli RDS poprzez likwidację obowiązku informowania partnerów społecznych o wykonaniu budżetu państwa za pierwsze półrocze. OPZZ stanowczo zaprotestowało przeciwko tym propozycjom. W odpowiedzi na te zagrożenia, z inicjatywy OPZZ, strona pracowników i strona pracodawców Rady Dialogu Społecznego przyjęły uchwałę nr 135 z 20 grudnia 2024 roku, w której jednoznacznie wyraziły sprzeciw wobec proponowanych zmian. Wskazano w niej, że publikacja ogólnodostępnych danych z wykonania budżetu państwa na stronie internetowej Ministerstwa Finansów nie może zastąpić szczegółowych informacji przekazywanych RDS w ramach dialogu społecznego. Choć w dobie cyfryzacji dostęp do danych online stał się powszechny i łatwiejszy, nie można uznać, że taki sposób prezentacji danych pozwala na pełną i efektywną współpracę strony społecznej ze stroną rządową. Szczególnie, że część danych, które otrzymuje Rada Dialogu Społecznego, różni się zarówno pod względem formy prezentacji, jak i szczegółowości od danych publikowanych na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. Informacje te, prezentowane w postaci ogólnych komunikatów, nie zawsze odpowiadają na wszystkie pytania i wątpliwości, jakie pojawiają się w trakcie debaty w RDS po stronie związków zawodowych i organizacji pracodawców. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Pod naporem argumentów i stanowczego sprzeciwu partnerów społecznych Ministerstwo Finansów odstąpiło od tych propozycji. W oficjalnym piśmie skierowanym do RDS wiceminister finansów Hanna Majszczyk poinformowała, że rząd nie będzie kontynuował prac nad zniesieniem art. 183 ustawy o finansach publicznych oraz art. 20 ustawy o Radzie Dialogu Społecznego. To sukces Rady Dialogu Społecznego, który pokazuje, że zdecydowana postawa partnerów społecznych może skutecznie wpływać na decyzje rządu i chronić istotne mechanizmy konsultacyjne w zakresie polityki budżetowej. Pomimo to, OPZZ i partnerzy społeczni w RDS będą bacznie monitorować stan prac nad projektem ustawy o finansach publicznych i walczyć o wzmocnienie pozycji Rady Dialogu Społecznego oraz rzeczywisty wpływ partnerów społecznych na politykę gospodarczą i społeczną państwa. W tej sprawie kluczowe było zjednoczenie sił OPZZ, innych central związkowych oraz organizacji pracodawców. Wspólny głos i determinacja partnerów społecznych pokazały, że RDS może skutecznie sprawować społeczną kontrolę nad finansami publicznymi państwa i transparentnością procedury budżetowej. Dzięki stanowczości RDS udało się ochronić istotne uprawnienia RDS w zakresie nadzoru nad budżetem państwa. To ważny sukces całego środowiska dialogu społecznego w Polsce. (nq)
Czytaj więcej


